Dzieci długo szukały ukrytego skarbu. Radość była wielka, kiedy za orlikiem w krzaczkach znaleźliśmy słodycze. Dzieci oglądały prezenty. „Zajączka” zanieśliśmy Bartusiowi, który w tym dniu nie był w przedszkolu. Bartuś oprowadził nas po swojej posiadłości. Był domek, trampolina i dużo pojazdów, samochody, rowery. Dzieci zaczęły zabawę. Nie chciały wracać do przedszkola.
Bardzo dziękujemy za pamięć „Zajączkowi” i rodzicom z grupy „Borowiki”.
 
 
M. Głowiak
 

 



Galeria zdjęć: